Albowiem w Tobie jest źródło życia i w Twej światłości oglądamy światłość.
Księga Psalmów 36:10, Biblia Tysiąclecia
Ech... dawno mnie tu nie było. Najwyższy czas pokazać coś, co udało mi się zrobić po powrocie do robótkolandii, a co ważniejsze, udało się zrobić temu zdjęcia, bo nawet jeśli zrobiłam kilka rzeczy, to niestety nie zrobiłam temu zdjęć.
Zaczynamy od najdawniejszych.
Wordbook dla Efraima i Sandry.
Worbook dla Daniela i Ani (od Oli i Ryśka z rodziną)
To tyle jesli chodzi o dziś, teraz. Może później uda mi sie znaleźć czas i pokazac coś jeszcze.
Dziękuję wszystkim, którzy zaglądali tu jak mnie było i będą zaglądać.
Błogosławię każdemu: Przyjaciołom i Wrogom w imieniu Jezusa, bo On jest i żyje, a Bóg zsyła deszcz na dobrych i złych, podobnie jak i słońce świeci na każdym człowiekiem i całym stworzeniem.
to Isiek już na zawsze zajęty? ;) piękne wordbooki! :D
OdpowiedzUsuńPiękne prace! Dopracowane i estetyczne.
OdpowiedzUsuńMiło Cię widzieć, czytać.... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKochana ślicznie!!i niepsodzianka,dzis mi blogger pokazał,że masz coś nowego:)
OdpowiedzUsuńDobrze, że jesteś:)
OdpowiedzUsuńWidzę zupełnie inny ŚLUB ... ja po tak długim czasie dopiero odważyłam się użyć tamtego szablonu. Piękne te Twoje!
A te albumy - wspaniałe :) Dopracowane i .... no piękne :) Dobrze że już Jesteś z nami :*
OdpowiedzUsuń