Kartki "czekoladowniki", ale wykorzystane na podarowanie kasy dla nowożeńców.
Numer 1
Robiłam Malgwa, a ja jej "pomagałam -> to sie nazywa, ze sie uczyłam ;)
1. Tył i przód.
2. Środek. Po lewej stronie miejsce na życzenia, a po prawej koperta z kasa w schowku.
Numer 2
Zrobiłam całkowicie samodzielnie, ale "inspirację" Malgwowym dziełem widać gołym okiem.
1. Tył i przód.
2. Środek - jak wyżej, odpowiednio prawa i lewa strona do zagospodarowania według potrzeby, ale...
3. Tu widać, że kwiatek jest "ruchomy", naklejony na końcu wsuwanej zakładki, aby łatwiej było włożyć i wysunąć kasę, a zabezpieczenie na wszelki wypadek...
Na dziś to juz wszystko, bo zaraz idę do pracy, a na jutro zostawilam składaczek /-ki.
... juz pisałam, co by nie było...zazdroszcze wam spotkania :-)
OdpowiedzUsuńjęsli tylko znajdzioemy odrobonke czasu...może wpadniemy w jakis dzień..stęskniłam się...
Helu nie masz za co dziękować- Jestem jako i Ty byłaś.... zresztą to tak mało...
OdpowiedzUsuńSprytne te czekoladowniki :D
super kartki :)
OdpowiedzUsuńmiłej pracy :D
piekne:)))))nauka nie idzie w las:)musimy częsciej razem działać:)
OdpowiedzUsuńHelu - jakie cudeńka :) Tak podarowana czekolada smakuje na pewno 1000 razy lepiej :) Ściskam :*
OdpowiedzUsuńFajny pomysł z tym miejscem na pieniądze! :-)))
OdpowiedzUsuńJak miło znów widzieć twoje prace
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie Ci wyszło
Cudne są:) No widzisz jaka z Ciebie zdolna uczennica:):):)
OdpowiedzUsuńWyszło super! I świetny pomysł z tą wysuwaną kieszonką! Jeszcze jej do końca nie rozpracowałam - jak nie dam rady to się skontaktuję i tym razem to ty mnie przuczysz :)
OdpowiedzUsuń