No i oczywiście wordbook (jak to nazwać po polsku?) od Agnieszki i Mirka dla K & K
Kolory ściśle były określone i papier wybrany, jak również dodatki. Przyznam się Wam, że na początku chciałam sie poddać. Jest on bliźniaczo podobny do poprzedniego, a jednak inny. Najbardziej przerażał mnie wymóg użycia świecidełek (srebrnych naklejek, ale... chyba nie wyszło najgorzej. W rezultacie sama jestem z niego zadowolona. Całkowicie nie moje kolory i nie mój fason ;)
bardzo ładnie wyszło:)pozdrawiam serdecznie:*
OdpowiedzUsuńPracowicie spędzasz czas. Kolejny literowy album (?) ja chyba wolę dziwnych kształtów albumy, ale może i o literówkę kiedyś się pokuszę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy !!!
Pięknie wyszło!!!i nawet nie wiesz jak sie ciesze ,że wróciłaś do nas Heluś:**** Tęskniłam,za Twym ciepłym słowem i Twoimi karteczkami..ale to nie znaczy ,że nie dopingowałam Cię po cichu w Twoich wojażach z Halinką M.:)
OdpowiedzUsuńCudowne prace i te klasyczne, eleganckie kolory... :) Dziękuję za udział w candy i życzę szczęścia!
OdpowiedzUsuń