Kiedys byłam u Dorotki i robiłam u niej w domu "coś" dla Kogoś. No i miałam pomocnika, a właściwie pilnowacza moich przydasi. Cokolwiek chciałam wziąć z pudelka, musialam o to walczyć.
Rudy nie był zbyt łaskawy. Popatrzcie jakie sobie umościł legowisko.
Koty to potrafią umieścić się w najdziwniejszych miejscach :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Piękny kocurek, chętnie bym takiego spakowała do torby i zabrała do domu
OdpowiedzUsuńCałkiem mu wygodnie i wcale się nie dziwię że nie dał nic wziąć - pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńHaha dobre:D No moja ostatnio też śpi w moich wycinankach:> Ma swoje pudełeczko kocykiem wyłożone to nieee musi po swojemu:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:*
Po prostu miałaś cały czas towarzystwo - tylko pozazdrościć... aczkolwiek mój pies bardzo często leży mi pod nogami:))
OdpowiedzUsuńŚliczne kocisko. Może sam chciał coś zrobić, a Ty mu materiały podbierałaś :D
OdpowiedzUsuń