Ponieważ teraz odnalazłam post z życzeniami dla Was na ten rok, to pomyslałam, że go wkleję, bo i tak Wam życzę dobrze, a jak się to stało, że nie poszedł wczesniej? Nie wiem. Tak więc, proszę bardzo:
Kochani dziękuję, że jesteście, że mnie wspierałyście w trudnych chwilach, że zaglądacie i pamietacie. Każdej z Was życzę aby Nowy Rok 2011 przyniósł rozwiązanie tego co się poplątało, uzdrowienie duszy i ciała kazdemu kto tego z nadzieją oczekuje i odnalezienia zagubionej drogi.
My tego oczekujemy od Boga, pokładając nadzieję na spełnienie w Jego miłości, którą objawił w swoim synu Jezusie Chrystusie, wierząc w działanie mocy Ducha Świetego. Do tej pory zapewniał nam Bóg to co niezbędne do codziennego życia i przekonani jesteśmy, że nadal tak będzie. Niedoskonali spowodu ulegania cielesnym słabościom pokładamy ufność, że On, który jest najlepszym kochającym Ojcem przeprowadzi nas przez życie pod ochroną Swej dobroci i sprawiedliwości. Każdego dnia staramy się pamietać o wdzięczności i dziekować za wszelkie dobro jakie wyświadcza nam i tym, którzy o to wołają. Niesprawiedliwi z natury, usprawiedliwieni Jego ofiarą chcemy wkroczyć w Nowy Rok.
Niech Bóg pobłogosławi każdego kto tu zajrzy i wszystkich innych też, życzliwych i nieżyczliwych.
Dziękuję ! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za wspaniałe życzenia i słowa otuchy :*
OdpowiedzUsuńDzisiaj są one jak balsam dla mojej duszy....za dużo się dzieje wokół mnie i sama już nie potrafię wyważyć czego więcej - złego czy dobrego...
Ściskam ciepło...i czekam na "bitwę" :)