Kalendarz na 2011 (biedronkowy) przerobiony na użytek przyszłej właścicielki i do tego w komplecie skoroszyt do wpinania notatek z wykładów, bo Właścicielka studiuje.
Zdjęcia robione w ekstremalnych warunkach, wybaczcie, są jakie są. Najważniejsze, że Pika się ucieszyła.

Świetny komplecik! Nie dziwię się, że właścicielka się ucieszyła :)
OdpowiedzUsuńteż bym się ucieszyła :D
OdpowiedzUsuńsuper radosne choć delikatne kolory! świetnie wygląda to połączenie :)