Zarabianie za czytanie :)

3.07.2009

Okazuje się, że...

jestem na blogerze od jakiegoś czasu, a o tym nie wiedziałam. Dziś właściwie nie wiem czemu i jakim sposobem znalazłam się tu i spróbowałam założyć własnego bloga. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Powtórzę się, ale Katasiaczkowa by powiedziała o mnie (znów) "Zarzekała się żaba (czyli ja) błota(czyli bloga), a tu... proszę. Kasiu miałas rację, kłaniam Ci się nisko do stóp.

3 komentarze:

  1. Jestem i tutaj, ja do tej pory goniłam swoje dziewczyny...co wy widzicie w tym internecie, byście sie do jakiejś pracy wzięły...
    no i mamę internet pochłonął bez reszty.
    W życiu bym nie przypuszczała, że zechcę spróbować swych sił w pisaniu bloga.
    Ale co tam, zycie zaczyna się po 50-tce, przynajmniej u mnie.
    Jeszcze raz bardzo serdecznie pozdrawiam.
    Mirka

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Rumianku :) Dla mnie poruszanie się w blogowym świecie to jak używanie topora zamiast smyczka przy grze na skrzypcach. Wierze jednak, że przełamię impas. I smyczek wróci do skrzypiec ;) Dziękuję za słowa otuchy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Helu, widzę że i Ty również założyłas blog i nieźle Ci z nim idzie. nie jest sama, bo ja również raczkuje w tej dziedzinie. oczywiscie dodaje Cie do listy i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawienie swojego śladu w postaci słowa. To mnie cieszy.